Reguła konsekwencji

Żyjąc i stykając się nieustannie z innymi ludźmi najbardziej chyba wśród licznych ich cech cenimy dotrzymywanie przez nich złożonych wobec nas obietnic. Jakie są zagrożenia wynikające z tej prawidłowości?

Konsekwencja – to się chwali!
W codziennych sytuacjach często jesteśmy poprzez naszą chęć bycia konsekwentnymi i godnymi zaufania wpędzani w przysłowiowy “kozi róg”. Chodzi tutaj o sytuacje z dnia codziennego, kiedy to ulegamy presji wewnętrznej (“danego słowa trzeba dotrzymywać”) jak i zewnętrznej, czyli opinii ludzi mających z nami styczność i robimy coś, na co wcale nie mamy ochoty. Co więcej, możemy w głębi duszy odczuwać, że tracimy własny czas i pieniądze. Gdzie tkwi ta ogromna siła tego, że zależy nam na tworzeniu i utrzymaniu wizerunku własnej wiarygodności zarówno w stosunku do samego siebie, jak i do innych? Tajemnica tkwi w zjawisku nazywanym w psychologii regułą konsekwencji.

Zasada ta mówi o tym że kiedy dokonamy jakiegoś wyboru, napotykamy zarówno w nas samych, jaki i ze strony innych, silny nacisk na zachowanie zgodne z tym, które już podjęliśmy.

Dlaczego tak się dzieje?
Odpowiedź jest bardzo prosta. Otóż nie chcemy uchodzić za niepoważnych czy niekonsekwentnych ani wobec wypracowanego obrazu własnej osoby ani wobec rodziny, znajomych czy kontrahentów, których moglibyśmy zawieść czy rozczarować naszym niekonsekwentnym działaniem.

Często więc wiedząc o bezsensowności tkwienia we własnym błędzie brniemy dalej w zgubną dla nas przepaść “żelaznej” chęci bycia konsekwentnym za wszelką cenę.

Problemem staje się więc to, kiedy należy dotrzymywać danego słowa, a kiedy po prostu uniknąć naciągania ze strony innych, umiejętnie wykorzystujących wobec nas regułę konsekwencji.

Dwie strony medalu
Człowiek dla własnego dobra powinien wystrzegać się mechanicznego reagowania, aby być konsekwentnym za wszelką cenę, bo cena ta może się okazać bardzo wysoką. Należy odróżnić atrakcyjne i rzeczowe propozycje od zwykłego naciągania.

Z drugiej strony można więc zauważyć, że nie należy jednak reguły konsekwencji unikać za wszelką cenę, ponieważ posiada ona wiele zalet! Wszystko zależy od celu, metod i natężenia. Trzeba sobie uświadomić, że między innymi właśnie dzięki niej jesteśmy mobilizowani do wysiłku i zdobywania wiedzy, do wytrzymywania w pracy z szefem i chodzenia regularnie na aerobik, pomimo tego, że po każdym treningu ból mięśni nie pozwala zasnąć.

Zaangażuj się w to, co robisz!
Tajemnica umiejętnego wykorzystania reguły konsekwencji polega na zaangażowaniu emocjonalnym osoby w jej działania.

Dobrze jest wykorzystać fakt, że ludzie starają się dotrzymywać obietnic wyrażonych w szerszym gronie osób, aby móc uchodzić właśnie za rzetelną w swoich postanowieniach osobach.

Dobrym sposobem na “zmuszenie” do konsekwencji jest promowanie klientów, którzy przyprowadzają nowych klientów. Wykorzystuje się tutaj zasadę psychologii mówiącą o tym że im większy wysiłek osoba wkłada w wykonanie danej czynności, tym bardziej zyskuje ona pozytywny stosunek do danej sprawy. Tak więc oprócz zyskiwania nowych klientów za pomocą bardzo cenionego w marketingu sposobu (przekazywanie informacji “z ust do ust”) zyskujemy coraz to większą lojalność stałych klientów przyprowadzających nowe osoby.

Klient dokonuje rachunku zysków i strat. Nie chodzi tutaj bynajmniej tylko o czysto ekonomiczne przeliczniki, ale także kwestie związane z emocjami z np. przywiązaniem do danej marki produktu.

Jak się bronić?
Prawidłowości wynikające z tej reguły są często nadużywane. Obrona musi polegać na rzetelnej analizie naszego postępowania i pobudek które nami kierują. Jeżeli po zimnej analizie sytuacji uznamy że pierwotne zobowiązanie wynikło z wprowadzenia w błąd, jest to jasny sygnał że ktoś próbuje nami manipulować. Nie pozostaje wtedy nic innego jak podjąć odpowiednie decyzje i stanowczo odmówić bądź wycofać się z działań, co do których mamy już świadomość, że są dla nas niekorzystne.